Orawianin zamordowany na „nieludzkiej ziemi”

Wśród ofiar ludobójstwa popełnionego przez Sowietów na polskich oficerach był pochodzący z Piekielnika działacz niepodległościowy i lekarz, którego życiorys wbrew intencjom oprawców nie zostanie zapomniany.

Urodził się 29 października 1895 r. w Piekielniku jako jeden z dziesięciorga dzieci Jana i Katarzyny Buroniów (w latach 30. zmienił nazwisko). Uczył się w gimnazjum w Trzcianie i Rużomberku.

Jako żołnierz armii austriackiej w czasie Wielkiej Wojny po raz pierwszy dostał się do niewoli rosyjskiej, w której przebywał od 1915 r. do zakończenia światowego konfliktu. Po powrocie w rodzinne strony włączył się w akcję niepodległościową na Orawie, za co w 1938 r. został odznaczony Medalem Niepodległości, podobnie jak jego brat ks. Józef Buroń, ówczesny proboszcz w Lipnicy Małej. Zachowały się również świadectwa udziału w akcji plebiscytowej ich siostry Joanny.

 

JAN BORONIEWSKI
29 października 1895 r. w Piekielniku
Syn Jana i Katarzyny z d. Kotlarz
Zam. Lubliniec
Zawód: lekarz
Zm. kwiecień/maj 1940 r. w Charkowie

Odznaczony Medalem Niepodległości w 1938 r.

We wniosku odznaczeniowym zanotowano:

W  roku  1919  po  obsadzeniu  terenu  Spisza  i  Orawy  przez  wojska  czeskie,  pracowałem na granicy tego terenu, później zostałem członkiem Komitetu Plebiscytowego w Nowym Targu, spełniałem ściśle powierzone mi zadania z narażeniem życia, między innymi kierowałem tajną drukarnią w Jabłonce, wydając ulotki i różne druki za przyłączeniem Spiszu i Orawy do Polski.

Szerszy opis działalności niepodległościowej zawarty został w treści życiorysu

1. W roku 1909 dał się wpisać do I klasy gimnazjum w Trstenej na Orawie jako Polak, namawiając innych studentów, ażeby to samo uczynili.

2. Od 1912 r. rozpowszechniał „Gazetę Podhalańską” oraz modlitewniki polskie na Orawie, a zwłaszcza we wsi Piekielnik.

3. Jako student gimnazjum w Trstenej i Rużomberku, od 1909 do 1915 r. uświadamiał studentów z Orawy i ludność na Orawie, że są Polakami, a nie Słowakami.

4. W  roku 1914  namawiał  ludność  orawską  do  wzięcia  udziału  w  Zjeździe  Podhalan w Zakopanem, w którym to zjeździe i on brał udział.

5. Od 1915 do 1918 r. był w niewoli w Rosji, gdzie występował zawsze jako Polak, a w czasie rewolucji organizował pochody jeńców Polaków, w pochodach tych, idąc ze sztandarem Matki Bożej Częstochowskiej ulicami miasta Romny 13 , manifestowali swoją polskość przez śpiewanie polskich pieśni patriotycznych.

6. W 1920 roku podczas plebiscytu pracował z narażeniem życia za przyłączeniem Spisza i Orawy do Polski, uświadamiając i namawiając lud za głosowaniem za Polską. Był pierwszym kierownikiem tajnej drukarni w Jabłonce na Orawie, w której sam drukował odezwy, broszury agitacyjne za przyłączeniem Spisza i Orawy do Polski i druki te rozdawał ludności. W drugiej połowie plebiscytu został przydzielony do sądu międzynarodowego w Trstenej, jako prowadzący kancelarię i tłumacz, i jako taki przyczyniał się w dużej mierze do zwolnienia z czeskich więzień Polaków zasądzonych za sprawy polityczne.

 

Dla przytoczonego opisu wskazani zostali różni świadkowie. Ks. Jan Maślak, ks. Józef Buroń  i  „gospodarze  z  Orawy”  dla  pierwszych  czterech  punktów;  Bartłomiej  Duda z  Podwilka  do  punku  piątego  oraz  księża  Ferdynand  Machay,  Antoni  Sikora  i  Józef Buroń wraz z Walerym Goetlem do ostatniego punktu.

W momencie odznaczenia Jan Boroniewski zajmował stanowisko dyrektora Szpitala Powszechnego w Lublińcu. Służba medyczna była też jego zadaniem wojskowym jako podporucznika rezerwy Wojska Polskiego.

Świadectwem jego ciągłych związków z rodzinną ziemią była darowizna pieniężna na budowę nowego kościoła w Lipnicy Małej, prowadzoną przez jego brata, ks. Józefa Buronia.

W obliczu napaści Niemiec i ZSRS na Polskę w 1939 r. mógł być zmobilizowany do służby wojskowej lub w innych okolicznościach zostać jeńcem obozu w Starobielsku. Znalazł się w grupie uznanych za wrogów sowieckiego reżimu – oficerów zawodowych, oficerów rezerwy (naukowców, lekarzy, inżynierów, prawników, nauczycieli, urzędników państwowych, przedsiębiorców, przedstawicieli wolnych zawodów) oraz policjantów. Dzieląc los polskiej elity został zamordowany w siedzibie charkowskiego Zarządu NKWD wiosną 1940 roku.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *