Wspomnienie ks. Kocańdy w Orawce

W 2013 roku mija 100 rocznica urodzin i 50 rocznica śmierci ks. prałata Józefy Kocańdy, proboszcza w Orawce od 1948 do 1963 roku. Z okazji podwójnego jubileuszu w niedzielę 1 grudnia została odprawiona za spokój jego duszy uroczysta Msza Święta.

Na uroczystość przybyli przedstawiciele Rodziny ks. prałata, z Załucznego i Nowego Targu oraz dawni parafianie. Krótkie wspomnienie wygłosił Stanisław Grela, najstarszy żyjący członek rodziny kapłana oraz Irena Nowicka, pochodząca z Orawki nauczycielka i poetka.

Po Mszy Św. odbyło się spotkanie przy małym poczęstunku w budynku remizy OSP Orawka. Ks. Kocańda we wspomnieniach bliskich jawi się jako wyjątkowy człowiek, wspaniały syn i brat,   patriota – działacz Narodowych Sił Zbrojnych, prześladowany przez NKWD.

Dawni parafianie pamiętają Go jak wspierającego potrzebujących, dobrego organizatora – zawdzięczamy mu przecież znaczącą odnowę kościoła w latach 50-tych XX w., renowacje kapliczek, sprowadzenie figury Chrystusa Frasobliwego, budowę plebanii w Orawce i przede wszystkim jednoczenie parafian, podzielonych sporami narodowościowymi.

 L.B.

 

Ks. Józef Kocańda – ur. ok. 1913 r. w podhalańskiej wsi Załuczne jako czwarty, spośród siedmiorga dzieci Szczepana Kocańdy i Heleny z domu Dusza. Jego ojciec zmarł gdy miał 13 lat. Ukończył szkołę podstawową w rodzinnej miejscowości i gimnazjum w Nowym Targu.

Po maturze (1935) wstąpił do Seminarium Duchownego w Łucku na Podolu. Święcenia kapłańskie przyjął w 1939 r. Były one przyspieszone ze względu na wrześniową napaść na Polskę ZSSR. Ks. Kocańda rozpoczął posługę na Podolu, z którego był zmuszony zbiec wobec sowieckich prześladowań. Na Podhale wracał pieszo przez trzy tygodnie. Po powrocie do domu wstąpił do Armii Krajowej, werbując przy tym kilku kolegów. W podziemiu zajmował się przekazywaniem komunikatów radiowych, był też kurierem. Gdy Niemcy odkryli dywersję, i zabili cześć konspiratorów, ks, Kocańda zbiegł do rodziny w Kasinie Małej. Tam wstąpił do Narodowych Sił Zbrojnych – Grupy Podhalańskiej, działającej w dolinie Gorców. Podczas jednej z potyczek został ranny w prawe płuco, z czego rozwinęła się u kapłana gruźlica.

Po zakończeniu II wojny światowej, ks. Kocańda jako członek niepodległościowego podziemia był poszukiwany przez sowiecki reżim zainstalowany w Polsce. Jego brat również członek AK trafił do transportu na Sybir – udało mu się zbiec. Bracia Kocańdowie schronienie znaleźli na Ziemiach Odzyskanych. Ks. Józef pełnił posługę w Łomnicy koło Jeleniej Góry. Ze względu na stan zdrowia, przeniósł się do Orawki, gdzie pracował jako proboszcz, aż do śmierci w 1963 r.

Notka biograficzna w oparciu o: Stanisław Grela , Orawa, Rok XXI-XXII,  Nr 47-48, Kraków 2010, s. 127-130

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *