W sto dni przebył drogę wzdłuż granic Polski

Trzy dni od podjęcia pomysłu do startu i szereg pozytywnych wrażeń. Opowieścią o stu dniach wyprawy wzdłuż granic Polski dzielił się w radiu Marcin Wierzbiak z Zubrzycy Dolnej, który tak uczcił stulecie odzyskania niepodległości.

W piątek (22 lutego) w cotygodniowej audycji Radia Kraków pn. “Nasz region” gościem red. Macieja Motor-Greloka był Marcin Wierzbiak, z Zubrzycy Dolnej, który zasłynął odbyciem studniowej podróży wzdłuż granic Polski dla uczczenia stulecia odzyskania niepodległości.

W przedstawieniu sylwetki mieszkańca Orawy gospodarz audycji podkreślał jego młody wiek – 22 lata. Marcin przyznał że pomysł na przejście wzdłuż granic Polski zrodził się z inspiracji ideą “Rejsu niepodległości” – wyprawy morskiej, w której załoga żaglowca Dar Młodzieży opływa cały glob, promując narodowy jubileusz.

Marcin przyznał, że pozazdrościł rówieśnikom uczestniczącym w tym przedsięwzięciu i postanowił zrobić coś podobnego na skalę własnych możliwości. Od podjęcia decyzji o wyprawie wzdłuż granic Polski do ruszenia w drogę, upłynęły zaledwie trzy dni. By podróż zamknęła się w symbolicznych stu dniach, liczonych do 11 listopada musiał wystartować 4 sierpnia.

ZOBACZ TAKŻE: Relacja z trasy – dzień po dniu

Orawianin podkreślał, że spontanicznie podjęta decyzja pozwoliła mu na ograniczone przygotowanie do drogi liczącej ponad 3500 km. Pierwszy, górski odcinek trasy w kierunku Niemiec pokonał pieszo. Potem kajakiem przepłynął Odrę, a od wybrzeża poprzez wschodnie i południowo-wschodnie rubieże jechał już rowerem, by ostatni tatrzański etap trasy znów przebyć z plecakiem na swoich barkach.

W czasie audycji Marcin dziękował znajomym, kolegom ze straży oraz mieszkańcom Orawy, który uroczyście powitali go na finiszu wędrówki, na szczycie Babiej Góry, z której sto dni startował w drogę.

Marcin nie chciał określić co najbardziej urzekło go w trasie. Podkreślał, że cała Polska jest piękna i w każdym miejscu Polacy przyjmowali go z dużą życzliwością. Podał przykład gościny z jaką spotkał się w romskiej wiosce, czego nie mógłby się spodziewać wobec powszechnych stereotypów.

Audycję zakończyło przedstawienie jednostki OSP Zubrzyca Dolna, której Marcin jest członkiem i która jak podkreślał, poza działalnością ratowniczą, daje możliwość spotkania i rozwoju młodym ludziom, czemu zubrzyccy strażacy dają wyraz poprzez szereg pozytywnych inicjatyw.

ZOBACZ TAKŻE: Kronika stulecia niepodległości na Orawie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *