Upamiętnienie rozgraniczenia w Czeskim Cieszynie

Rocznica wytyczenia granicy między Polską a Czechosłowacją w 1920 r. na Orawie i Spiszu obchodzona w duchu uznania dla zasłużonych w przyłączeniu części tych ziem do Rzeczypospolitej, odmiennie postrzegana jest na Śląsku Cieszyńskim, gdzie dominuje pamięć o Polakach z Zaolzia, którzy zostali od ojczyzny oddzieleni.

— Dla naszych przodków była to decyzja o rozmiarach katastrofy. Nie potrafili zrozumieć, jak to się stało, że po długo oczekiwanym przywróceniu Polski na mapę Europy nie znaleźli się w jej granicach, chociaż dobitnie o to zabiegali — napisał prezes Kongresu Polaków w RCz Mariusz Wałach na łamach wychodzącego w Czechach „Głosu”, apelując o wierność tradycji przodków.

Wiele kontrowersji w Polsce i Czechach wzbudziła inicjatywa Muzeum Ziemi Cieszyńskiej w Czeskim Cieszynie, przed którym ustawiono pomnik słupa granicznego, dzieło sztuki artysty rzeźbiarza, Martina Kuchařa. Według napisu na cokole ma on przypominać:

„100-lecie wytyczenia granic państwowych Czechosłowacji na Śląsku Cieszyńskim, Orawie i Spiszu oraz powstania miasta Czeski Cieszyn”.

Pomnik granicy, która podzieliła Śląsk Cieszyński odsłonięto dokładnie w stulecie wydania decyzji Rady Ambasadorów, która oderwała od Macierzy tereny zamieszkałe w większości przez ludność polską.

W ciągu minionego stulecia liczba polskiej ludności na Zaolziu zmniejszyła się z ok. 123 tys. do ok. 27 tys.

Pominięcie w rozgraniczeniu kryteriów narodowościowych spowodowało, że polska ludność pozostała po stronie czeskiej również na Spiszu i Orawie. W nocie protestacyjnej złożonej przewodniczącemu Rady Najwyższej Ignacy Paderewski pisał:

— Nie moją jest rzeczą krytykować i protestować, uważam przecież, Panie Prezydencie, że jest mym obowiązkiem zwrócić Pańską uwagę na fakt, że decyzja Konferencji Ambasadorów nie bierze, zdaje się, pod uwagę woli ludności, ani zasady narodowości. Na zasadzie tej decyzji i według granicy, przez nią wyznaczonej w okręgu Spisza i Orawy 24043 Polaków Przypadnie Rzeczypospolitej Polskiej, a z górą 45000 naszych rodaków pójdzie pod czechosłowackie panowanie.

Podobnie jak na Śląsku Cieszyńskim gdzie granica przecięła główne miasto regionu, na Spiszu po stronie czechosłowackiej pozostawiono część pól Jurgowa, a na Orawie od Lipnicy Wielkiej odkrojono nie tylko znaczną część terytorium, ale również 1/3 ludności.

 

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Orawa z Polską złączona

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *