Święto polskiej prasy na Spiszu

25. lecie działalności wydawniczej i 100 numer pisma “Na Spiszu”, to okazja by z Orawy rzucić okiem na działalność ziomków z drugiego krańca szerokiego Podhala, gdzie organizacyjnie rozkwita Związek Polskiego Spisza.

Gazeta „Na Spiszu”, pismo Związku Polskiego Spisza, nawiązuje swoim charakterem co najmniej do trzech wzorców: Gazety Podhalańskiej, Gazety Podhala i do Podhalanki.

W 1913 roku założono „Gazetę Podhalańską”, dla „wzmożenia przede wszystkim akcji narodowej na Spiszu i Podhalu”. Z pismem tym rozpoczęli współpracę pierwsi przedstawiciele polskiej inteligencji z Górnych Węgier, m.in. ks. Ferdynand Machay, Aleksandre Matonóg i Eugeniusz Sterczula. Gazeta – rozchodząca się w nakładzie ok. 2.000 egzemplarzy – nie tylko miała krzewić na Spiszu i Orawie polski język i kulturę, ale także spełniać rolę pomostu informacyjnego na tamte tereny. Zamach w Sarajewie i wybuch w 1914 roku. wojny światowej znacznie ograniczył działalność budzicielską na Spiszu i Orawie, ale jej nie zahamował. Wręcz przeciwnie zarysowały się możliwości odzyskania prze Polskę niepodległości i powrotu tych ziem do Macierzy. Gazeta, będąca wspaniałym dziełem i dokumentem regionu, także w okresie międzywojennym, była pomysłem wielkich ludzi Podhala oraz niezwykłego działacza narodowego – dr Jana Bednarskiego – posła, starosty spisko-orawskiego (1920-1925), Honorowego Obywatela miasta Nowy Targ i Honorowego Członka Związku Podhalan.

– “Gazeta Podhala”, która nosiła podtytuł: Dwutygodnik poświęcony sprawom Podhala , Spisza i Orawy wychodziła w Nowym Targu w latach 1936-39, kontynuowała cele i dorobek “Gazety Podhalańskiej “. Jej wydawcą w latach 1936-37 i autorem wielu artykułów był Michał Balara, Spiszak z Frydmana. Potem wydawcą gazety był Podhalański Komitet Wydawniczy (1937-1939). Gazetę najpierw redagował komitet w latach1936-37, następnie Michał Balara w okresie 1937-1939. Po II wojnie światowej nie dopuszczono jej wznowienia.

– „Podhalanka” to czasopismo Związku Podhalan, wychodzące w latach 1973–1979 z podtytułem „Jednodniówka Związku Podhalan”, następnie (od 1981 r. z przerwą na stan wojenny) z podtytułem „Pismo Związku Podhalan”. Początkowo wydawane nieregularnie jako jednodniówka (1973, dwukrotnie w 1975, raz w 1977 i 1979 – łącznie 5 wydań z numerami 1-5), następnie jako czasopismo: w 1981 – rok I, nr 1 (6), później dopiero w 1983 – rok II, nr 1 (7) i 2 (8) i odtąd już regularnie dwa razy w roku (w 1991 – rok X, nr 1 (23) i 2 (24)). Format: zbliżony do A4. Liczba stron (zmienna): 36 – 60. Druk jednobarwny (czarny). Nakład 3–5 tys. egz. Wydawcą był Oddział Związku Podhalan w Ludźmierzu. Redaktorzy: Włodzimierz Wnuk (1973–1979), Tadeusz Staich (1981–1986), Stanisław Krupa (od 1981).

Podhalanka zamieszczała treści o różnorodnej tematyce dotyczącej szeroko pojętego Podtatrza Polskiego (Podhale, Orawa, Spisz – po Gorce, Babią Górę i Pieniny) oraz samych Tatr. Każdy numer miał jeden lub kilka tematów wiodących. Jednodniówka z 1975 (1) była wydaniem poświęconym Spiszowi. Współpracowało z nią szereg regionalistów spiskich na czele w Michałem Balarą z Frydmana i Janem Plucińskim z Jurgowa (oboje zresztą, za swój regionalizm i ogromny patriotyzm, otrzymali Honorowe Członkostwo Związku Podhalan). Pismo spowodowało zainteresowanie Spiszem, ale też umożliwiło konsolidację Spiszaków wokół własnej kultury pod skrzydłami Związku Podhalan. Wielu z nich po upadku komunizmu wsparło na przełomie 1989/1990 powstanie Związku Polskiego Spisza i zaangażowało się przy redakcji gazety „Na Spiszu”, czyniąc to z miłości do swojej Ojcowizny i dla zachowania jej autentycznej kultury.

Gazeta „Na Spiszu” powstała w 1990 roku w środowisku łapszańskim, aby w kolejnych latach zająć się całym Polskim Spiszem we współpracy z sąsiednimi wsiami podhalańskimi, zwłaszcza w gminie Bukowina Tatrzańska i Nowy Targ. Od początku redaktorem naczelnym jest Julian Kowalczyk z Łapsz Niżnych. Tematyka gazety dotyka też Orawy, Gorców i Pienin jako terenów o podobnej kulturze. Wydawana najpierw jako miesięcznik, od 2003 roku jest kwartalnikiem o nakładzie 1.000 egzemplarzy – liczba stron ostatnio przeważnie ok. 60. Wydanie papierowe wiązało się usługami wielu drukarni, ale ostanie 15 lat to pasmo owocnej współpracy z drukarnią MK w Nowym Targu na ul. Waksmundzkiej. Wydawcą jest Związek Polskiego Spisza, który blisko współpracuje z samorządami, ze Związkiem Podhalan, Towarzystwem Przyjaciół Orawy, Polskim Towarzystwem Historycznym, PTTK i szeregiem innych organizacji środowiskowych, a także ze szkołami. Spiszacy publikowali też swoje myśli w „Halach i Dziedzinach”, a także w „Podhalaninie”. Nie dziwi więc i to, że sprawy podhalańskie są również poruszane w gazecie „Na Spiszu” na co w czasie obchodów 25-lecia pisma zwrócił uwagę Andrzej Skupień – prezes Zarządu Głównego Związku Podhalan. Redakcja gazety zmieniała się, a także poszerza się poczet kilkuset autorów artykułów. W piśmie każdy znajdzie swoje miejsce, stale zachęcamy młodych ludzi, aby urozmaicili jego tematykę o poezję, gwarę i sprawy społeczne. W ostatnich latach ważne okazują się materiały elektroniczne. W tym zakresie od lat korzystamy z dobrej woli Staszka Kubaska, rodaka z Kacwina mieszkającego w USA, na jego stronie http://www.kacwin.com/ , na stronach LGD Spisza i Podhala http://www.spisz.org/ , a także we współpracy z Marcinem Pająkiem z Niedzicy raczkujemy ze swoją stroną http://polski-spisz.com/, na stronach zaprzyjaźnionych organizacji, jak również na Facebooku https://pl-pl.facebook.com/pages/Polski-SPISZ/ .

I najważniejsze: mamy coraz szersze grono odbiorców na Spiszu, Podhalu i w Internecie. Promując Polski Spisz i współpracę z sąsiadami staramy się być wszędzie, choć nie zawsze to się udaje. Nasza gazeta jest w szkolnych bibliotekach, na biurkach radnych, w rękach nauczycieli, historyków, księży, parlamentarzystów i państwowych urzędników. W dniu 2 października 2016 roku w Łapszach Niżnych przypominano drogę w czasie 25 lat, jaką przebyło to spiskie pismo regionalne. Na naszej drodze były setki wydarzeń, tysiące ludzi i niezliczona liczba spotkań. Do rąk Czytelników dotarł nr 100 gazety, a z dodatkiem nadzwyczajnym jest to 100 stron opisujących dzień dzisiejszy i historię Spisza, zwłaszcza naszego Spisza, którego kultura, religia, język i zwyki w 100 % zaprzeczają upartym manipulacjom i wmawianiu, że na Polskim Spiszu funkcjonuje jakieś „Multi-kulti”….

A oto przekrój przypadkowych fotografii, które pozwolą zaprezentować jakiś wycinek naszego życia w dobrowolnej i nieprzymuszonej służbie Ziemi Spiskiej. Chcesz, aby było więcej i lepiej – dołącz do nas, serdecznie zapraszamy….

Jan Budz – Prezes Zarządu Głównego Związku Polskiego Spisza

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *