Rocznicowy teledysk Nowej Orawy

Kto jeszcze potrafi tak cieszyć się z przynależności do Polski? Takie pytanie nasuwa się po obejrzeniu nastrojowego teledysku zespołu Nowa Orawa, przygotowanego dla uczczenia setnej rocznicy przyłączenia części Orawy i Spisza do niepodległej Polski.

Praca nad teledyskiem na różnych etapach trwała przez kilka miesięcy. Dla obserwatorów poczynań zespołu najciekawszy był ostatni czas, w którym w serwisach społecznościowych pojawiły się zdjęcia z nagrań zapowiadających imponującą finalizację projektu. Zaangażowało się około 250 osób – podkreśla Daniel Mateja, reżyser i scenarzysta klipu. Kierownik Nowej Orawy, zespołu działającego od 2018 r., zauważa, że wspólna praca była dla młodych okazją do głębszego poznania wartości swoich korzeni.

 

W warstwie muzycznej nagranie przedstawia kilka ludowych melodii, typowych dla orawskiego regionu. Ich walory zostały skutecznie uwydatnione w sferze wokalnej i instrumentalnej (skrzypce, basy i trombity, cymbały węgierskie, kontrabas i altówka). Teledysk to również doskonale ujęte obrazy dawnego życia na Orawie. Wszystko razem tworzy obraz dla wielu zapewne mocno sentymentalny.

 

Oprócz opowieści o swojskości w teledysku zauważyć można również nawiązanie do ujętego w jednej z przyśpiewek doświadczenia wojny, która poprzedziła upadek mocarstw zaborczych, odzyskanie przez Polskę niepodległości i przyłączenie do niej części Orawy, które dokonało się w latach 1918-1920.

W scenie końcowej, która gromadzi liczne grono zespołu, prezentowane są narodowe barwy na tle orawskiego pejzażu. Scenie tej towarzyszą słowa odniesienia do okoliczności świętowania:

Śleboda, wesołość dziś nom towarzysy
Sto roków minyło i kozdy sie ciesy
Orawskie dziedziny, sumionce potoki
Prośmy Matkę Boską i o dalse roki

Budząca uznanie całość klipu, jest kolejnym ważnym elementem niepodległościowych obchodów na Orawie, które wypełniły się szeregiem oddolnych i niezależnych inicjatyw.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Obchody 100. rocznicy przyłączenia części Orawy do niepodległej Polski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *