Prawa miejskie dla Jabłonki?

Redaktorzy z Tygodnika Podhalańskiego ujęci małomiasteczkowym zgiełkiem panującym w Jabłonce, wywołali niedawno dyskusję nad ewentualnym nadaniem centralnej miejscowości Polskiej Orawy praw miejskich. Jaka droga prowadzi do realizacji takiego pomysłu oraz czy niesie on więcej szans, czy zagrożeń? Spróbujmy się nad tym chwilę zastanowić.

Uzyskanie praw miejskich uzależnione jest od spełnienia kilku warunków. Do najważniejszych zaliczyć trzeba te przestrzenno-architektoniczne, czyli posiadanie odpowiedniej infrastruktury technicznej (kanalizacja, wodociągi) i miejskiej zabudowy. Kolejnym warunkiem przemawiającym za przyznaniem praw miejskich jest  ich posiadanie przez daną miejscowość w przeszłości i uwarunkowania administracyjne, np. fakt, że w dany miejscu swoje siedziby mają instytucje o ponadlokalnym charakterze. Ważne są również uwarunkowania demograficzne i społeczne. Miejscowość kandydująca do miana miasta powinna liczyć powyżej 2 tys. mieszkańców, przy czym co najmniej 2/3 powinno być zatrudnione poza rolnictwem. Istotne znaczenie ma również poparcie społeczne dla tej inicjatywy.

W debatach jakie w wielu miejscach toczą się nad podjęciem starań o prawa miejskie, najczęściej podnoszonym argumentem jest prestiż, który może być udziałem mieszkańców i urzędników – wówczas wójt automatycznie staje się burmistrzem. Gmina posiadająca prawa miejskie dostaje możliwość ubiegania się o fundusze unijne niedostępne dla gmin wiejskich, ale jednocześnie utrudniony może zostać dostęp do środków dedykowanych dla tych drugich. Swoje blaski i cienie ma również następujący w warunkach miejskich wzrost cen gruntów. Mieszkańcy często obawiają się wyższych, miejskich podatków. Do tego dochodzi szereg kwestii niedających się ująć w jakiejś ogólnej skali, a uzależnionych od specyfiki miejsca.

Dopiero kalkulacja wszystkich plusów i minusów powinna decydować o decyzji w sprawie praw miejskich. Stąd jedne społeczności traktują prawa miejskie jako szansę, a inne bronią wiejskiego ustroju. Najważniejsze czy w ślad za zmianą statusu samorządu, udaje się ściągnąć nowych inwestorów i zatrzymać emigrację młodzieży – wtedy można być miastem na poważnie.

Przy spełnieniu odpowiednich przesłanek, nadanie praw miejskich wchodzi w życie na mocy rozporządzenia Rady Ministrów. Każdego roku do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji wpływa w tej sprawie kilka wniosków gmin lub miejscowość.

W granicach Orawy leżą cztery naturalne ośrodki miejskie – wszystkie po stronie słowackiej: najstarszy Twardoszyn z prawami miejskimi z 1369 r., Trzciana i Dolny Kubin, które miastami stały się w XVII w. oraz Namiestów, który do tego grona dołączył 150 lat później.

  • 18 września 2016 at 2:07 pm
    Permalink

    Wieś jak wieś… krowy, gęsi, kury i deko handlu. Ruch na drodze duży przez co się zwykłym ludziom gorzej żyje.

    Odpowiedz
  • 18 września 2016 at 3:09 pm
    Permalink

    Boże zachowoj od takiego pomyslu żeby nom z jablonki miasto kcieli robic . Bron Boże przed taka glupota

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *