Orawianie zbojkotowali referendum byłego prezydenta

Orawianie zbojkotowali referendum ogłoszone przez byłego prezydenta B. Komorowskiego po przegraniu pierwszej tury wyborów prezydenckich. Na Orawie do urn poszło 5,17% uprawnionych do głosowania.

 

Wynik 5,17% głosujących na Orawie to mniej niż rezultat ogólnokrajowy (7,8%), czy powiatowy (5,97%).Stawkę miejscowości z najniższą frekwencją otwiera Podszkle i Podwilk. Najwięcej spośród nielicznych, którzy wzięli udział w referendum było w Bukowinie-Osiedlu i Orawce.

Podszkle 2,98%
Podwilk 3,18%
Zubrzyca Dolna 4,3%
Zubrzyca Górna 4,56%
Piekielnik 4,68%
Podsarnie 4,97%
Jabłonka 5,06%
Chyżne 5,3%
Lipnica Mała 5,36%
Lipnica Wielka 5,44%
Kiczory 5,61%
Harkabuz 6,38%
Bukowina 7,22%
Orawka 7,34%

Wobec frekwencyjnej klęski referendum byłego prezydenta, mniej istotne są odpowiedzi na poszczególne pytania, krytykowane nie tylko za trywialność treści ale i za wynikającą z nich niekonstytucyjność. Udzielone przez Orawian odpowiedzi, warto odnotować z kronikarskiego obowiązku.

Na pytanie: “Czy jest Pani/Pan za wprowadzeniem jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej?” pozytywnie odpowiedziało 76,52% Orawian.
Na pytanie: “Czy jest Pani/Pan za utrzymaniem dotychczasowego sposobu finansowania partii politycznych z budżetu państwa?” pozytywnie odpowiedziało 18,52% Orawian.
Na pytanie: “Czy jest Pani/Pan za wprowadzeniem zasady ogólnej rozstrzygania wątpliwości co do wykładni przepisów prawa podatkowego na korzyść podatnika?” pozytywnie odpowiedziało 84,16% Orawian.

Koszt ogólnopolskiego głosowania, które odbyło się 6 września 2015 r. to około 100 mln zł

  • 7 września 2015 at 12:35 pm
    Permalink

    mam inne zdanie, sadzę, że to nie bojkot tylko niewiedza i niska świadomosć obywatelska
    Skoro wydawane są pieniądze to idz do referendum/wyborów aby się aż tak nie marnowały bo tak czy inaczej marnują się i Twoje i moje pieniądze.
    Ciekawe nie chcą ludzie np. aby Urzędy Skarbowe orzekały na naszą korzyść???? Skoro jako obywatel mam prawo głosu a nie korzystam z niego to co z takiego OBYWATELA-zgroza.
    Należy się zastanowić jaki to przykład dorośli dają przyszłym pokoleniom. Nie ważne kto zarządził, bo w przyszłości mogą również być referenda i co obecne młode pokolenia nie pójdą bo WIDZĄ nie zwykło się chodzić tylko DUŻO GADAĆ I KRYTYKOWAĆ WSZYSTKICH I WSZYSTKO, NARZEKAĆ I NIE DAWAĆ NIC OD SIEBIE.

    Odpowiedz
  • 7 września 2015 at 2:10 pm
    Permalink

    Powody nieuczestniczenia w referendum pewnie były różne. Połowa obywateli nie chodzi na żadne głosowanie. Inni mogli o referendum nie wiedzieć lub nie rozumieć jego sensu. Ale wiele osób właśnie w świadomości obywatelskiej dokonało bojkotu (tak zrobiłam ja z całą rodziną i wielu moich znajomych), drogiego głosowania, które było populistycznym zagraniem Komorowskiego, po przegraniu pierwszej tury wyborów.
    A dobry przykład młodzież dostanie 25 października, frekwencja będzie wysoka i wygra PiS.

    Odpowiedz
  • 7 września 2015 at 4:27 pm
    Permalink

    To nie jest bojkot tylko ignorancja. Pewnie ci ludzie są z siebie dumni? To JA korzystam ze swoich praw obywatelskich, biorę udział w referendum, a tu widzę, że już wychodzę na osła, bo "nie bojkotowałem" i pewnie jeszcze należę do pewnej nielubianej partii politycznej, tak? Chcecie bojkotować? Proszę bardzo, można oddać nieważny głos. Wysoki odsetek głosów nieważnych wbrew pozorom nie świadczy o głupocie obywateli, lecz o ich bojkocie. Niska frekwencja – o ignorancji. Co Polacy pokazali? Że nic ich to nie obchodzi. Co powinni pokazać? Że takich przekrętów jak to referendum się nie toleruje.

    Odpowiedz
  • 8 września 2015 at 5:48 am
    Permalink

    Wygra pis to bedziemy miec wszystko za darmo,ludzie nie pamietacie jek rzadzilo pis.I wojna pewna i w kaxdej miejscowosci pomnik

    Odpowiedz
  • 9 września 2015 at 8:37 am
    Permalink

    Pamiętam, że za rządów PiS w latach 2005-2007 mieliśmy:
    6% wzrostu PKB,
    produkcja wzrosła o 10%,
    powstało 1,2 mln nowych miejsc pracy,
    bezrobocie spadło z trzech do jednego mln osób,
    cena benzyny spadła z 4,30 do 3,70,
    wynegocjowano 67 mld euro na lata 2007-2013,
    rząd PiS wprowadził becikowe i odpisy od podatku na każde dziecko, wydłużył urlopy macierzyńskie,
    nakłady na służbę zdrowia zwiększono o 10 mld zł,
    rozpoczęto program polityki bezpieczeństwa energetycznego
    – to są twarde dane, które można sobie sprawdzić.

    Odpowiedz
  • 9 września 2015 at 8:58 am
    Permalink

    no i co jeszcze wzrosło?????????
    na pewno PIS opanował do perfekcji krytykowanie czegokolwiek co zrobiło PO- to na pewno

    Odpowiedz
  • 9 września 2015 at 1:43 pm
    Permalink

    Oto kolejne dokonania rządu Prawa i Sprawiedliwości, ze względu na które żadna propaganda nie zniechęci mnie do głosowania na partię Jarosława Kaczyńskiego. W latach 2005-2007:
    – inflacja była niska ( spełniała kryteria wejścia do strefy euro), a zloty stabilny ( złoty nie przekroczył bariery 3.50 za euro).
    -zmniejszono deficyt finansów publicznych z około 4 proc. PKB do w 2006 do 3 proc. PKB ( jedno z kryterium do przyjęcia waluty unijnej) ( Tu warto przypomnieć, że za rządów PIS Polska spełniała wszystkie kryteria przyjęcia do strefy euro. Jednak Kaczyński sensownie uznał, że jesteśmy za słabi gospodarczo i ekonomicznie, żeby starać się o wejście do korytarza ERM2 ( zamrożenie kursu złotego na dwa lata)
    -zlikwidowano podatek od spadków i darowizn
    – zmniejszono podatek dochodowy od osób fizycznych
    – obniżono o ponad polowe składkę rentową, dzięki czemu wzrosły pensje
    – podniesiono znacząco najniższą płacę.
    -wprowadził w ramach polityki prorodzinnej nieznane w Polsce a powszechne w Europie Zachodniej odpisy od podatku na każde dziecko
    – na dożywianie dzieci przeznaczył 500 mln zł rocznie.
    – sprzeciwiał sie budowie gazociągu północnego z Niemiec do Rosji
    – zainicjował budowę „gazoportu”.
    -wprowadził mechanizmy konkurencji w telefonii komórkowej: spadły o prawie połowę ceny dostępu do internetu i ceny usług telefonicznych
    -stworzył Urząd Komunikacji Elektronicznej przeciw praktykom monopolistycznym.
    -powołał Centralne Biuro Antykorupcyjne
    -wprowadził sady 24-godzinne (zlikwidowane przez rząd Donalda Tuska)
    – powołał Krajową Szkołę Sędziów i Prokuratorów. Po dwóch latach rządów PiS przestępczość kryminalna spadła o 18 proc.
    -dokonał likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych
    – powołał nowe służby specjalne
    – rozpoczął restrukturyzacje polskich sil zbrojnych.
    -przeprowadził ustawową lustrację zahamowaną dziś przez PO i SLD.
    -wzmocnił pozycję Instytutu Pamięci Narodowej.
    -nakłady na ochronę zdrowia wzrosły o ponad 10 mld zł,
    Za rządów PiS 86% Polaków deklarowało, ze czują się zadowoleni, a ponad 60% twierdziło, ze żyje się im dostatnio.

    Odpowiedz
  • 10 września 2015 at 7:19 am
    Permalink

    Wygląda jak litania do wszystkich świetych- podaj ksiedzu to przeczyta przed wyborami parlamentarnymi 😉 🙂 😉 🙂
    Ja też swoje zdanie mam i przez samą wszechobecną krytykę tworzoną przez PiS żygać mi się chce jak ich słyszę. Krytykować można jak najbardziej, ale wszystko ma jakieś granice dobrego smaku, a sądzę że PISowcy je zatracili.
    Czemu jak były wczoraj konsultacje z P.Premier w sprawie emigrantów to nie przyszli porozmawiać TYLKO UMYLI RĘCE I NIE PRZYSZLI, a potem będą gadać że czemu tak robi- mogli doradzić skoro mają receptę na wszystko. Nie no lepiej krytykować i ganić 🙁

    Odpowiedz
  • 10 września 2015 at 10:11 am
    Permalink

    Demokracja jako płaszczyznę do prowadzenia debaty wskazuje parlament. To posłowie i senatorzy mają dyskutować i decydować a rząd wykonywać. Pani premier nie udało się rozdzielić, czekających nas konsekwencji jej nieudolności ws. obrony kraju przed imigrantami, na kilku liderów partyjnych.

    Odpowiedz
  • 11 września 2015 at 11:03 am
    Permalink

    Zgadzam się posłowie i senatorowie powinni debatować-decydować, ale ja czytałam że p.Premier zapraszała na KONSULTACJE, może to zaproszenie było zaczątkiem debaty, może o kształcie i kierunku chciano porozmawiać, może o doświadczeniach liderów partii w tym zakresie, wiele rozmów najpierw toczy się w kuluarach zanim wypłynie na głębię. Czyż nie?
    Nie no "JEJ nieudolności" -znów krytycznie OK, może chciała przez KONSULTACJE dorady- najzwyczajniej, może zrobić pierwszy krok do rozmów-zwyczajnie zagadać by w przyjaznej atmosferze pracować jeszcze. Czemu wszędzie podejrzewać złe zamiary, ja wierzę w dobre intencje. Nie można przekreślać spotkania że będzie złe jak się nie przychodzi na nie.
    Już w najbliższą środę przecież będzie debata w sejmie.
    Z podobnej beczki chodzicie na konsultacje? wiecie że są w gminie, wiecie że jeśli nie idziecie co tracicie???
    Boli mnie ta mała frekwencja na konsultacjach, różnych konsultacjach BO DECYDUJE SIĘ O NAS BEZ NAS. Ja to widzę bo chodzę na konsultacje i to nie BOJKOT bynajmniej tylko BRAK WIEDZY I IGNORANCJA.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *