Orawa z Polską złączona

28 lipca 1920 r. zapadła decyzja o powrocie do Polski części Orawy i Spisza. Granicę między Rzeczpospolitą, a Czechosłowacją wytyczyła Rada Ambasadorów.

Zwycięstwo nad bolszewikami i obrona niepodległości Polski w 1920 r. oprócz przelanej krwii żołnierzy i wyrzeczeń całego narodu było okupione również odstąpieniem od dobrze rokującego plebiscytu na Orawie i Spiszu. Na międzynarodowy arbitraż podczas konferencji w Spa zgodził się premier Władysław Grabski, licząc na wsparcie państw Ententy.

Ks. Ferdynand Machay tak wspominał okoliczności kolejnych wymuszonych ustępstw wobec Czechów:

— Plebiscyt na Warmii i Mazurach wypadł źle, wojna z bolszewikami groziła ogromną klęską, korona czeska dźwigała się już ponad 4 marki za jedną koronę. Wszystko to nie najlepiej wpływało na umysły górali na Spiszu i Orawie. Ciężką mieliśmy pracę w czasie pochodu na Kijów, bo cały obszar plebiscytowy miał czeską administrację, czeską administrację, czeskich żandarmów, tych samych urzędników i strażników, co i przed plebiscytem. […] A przecież, wbrew klęsce wojennej, wbrew zwyżce korony czeskiej, szczerze i mocno żałujemy, że się plebiscyt nie odbył. Dzisiejsze skrawki byłby nam niewątpliwie i najgorszy plebiscyt przysądził.

 

Krzywdzący werdykt

Rada Ambasadorów, której przypadło w udziale rozgraniczenie Polski i Czechosłowacji, całkowicie pominęła kryteria narodowościowe – polska ludność pozostała po stronie czeskiej na terenach bezpośrednio przylegających do granicy od Spisza po Zaolzie. Werdykt pozostawił poczucie dziejowej niesprawiedliwości, czemu wyraz dał sam Ignacy Paderewski. Po podpisaniu 31 lipca decyzji Konferencji Ambasadorów, złożył notę protestacyjną przewodniczącemu Rady Najwyższej, w której treści czytamy:

— Nie moją jest rzeczą krytykować i protestować, uważam przecież, Panie Prezydencie, że jest mym obowiązkiem zwrócić Pańską uwagę na fakt, że decyzja Konferencji Ambasadorów nie bierze, zdaje się, pod uwagę woli ludności, ani zasady narodowości. Na zasadzie tej decyzji i według granicy, przez nią wyznaczonej w okręgu Spisza i Orawy 24043 Polaków Przypadnie Rzeczypospolitej Polskiej, a z górą 45000 naszych rodaków pójdzie pod czechosłowackie panowanie.

28 lipca 1920 r. usankcjonowano prawo Polski do części Orawy z 15 tys. osób – drugie tyle zostało za granicą. Czechosłowacji przypadły wsie z obszaru zwartego osadnictwa polskiego: Rabczyce, Rabcza, Orawska Półgóra, Sihelne, Orawskie Wesele, Mutne, Nowoć, Klin Zakamienny, Herducka. W 1924 r. dołączyły do nich Sucha Góra i Głodówka, wymienione za część Lipnicy Wielkiej, która w absurdalny sposób pierwotnie podzielona została granicą państwową.

— Gdy dopiero nadszedł urzędowy tekst uchwały Rady Ambasadorów z 28-go lipca 1920, przekonaliśmy się, że i nasza sprawa wypadła jak najgorzej. Podobno byłby nam przypadł cały obszar plebiscytowy, gdyby nie energiczne zabiegi p. Berthelota na korzyść Czechów na Quai d’Orsai. Podobno, bo ja już nie wiem czy dyplomatom mozna choćby w jedno słówko szczerze uwierzyć. Cieszyniacy byli niepocieszeni, my z Semkowiczem struci, zawstydzeni. Lecz bolszewicy zbliżali się do Warszawy. Widmo największego niebezpieczeństwa nie pozwalało odczuć wielkiego nieszczęścia, jakie Polaków dnia 28-go lipca 1920 spotkało, gdy Rada Ambasadorów taką w dziejach bezprzykładną  wiwisekcję przeprowadziła na ciele Polski — oceniał ks. Machay.

Rada Ambasadorów, czyli międzynarodowy organ wykonawczy kończącego I wojnę światową traktatu wersalskiego, złożona z paryskich ambasadorów Wielkiej Brytanii, Włoch, Japonii i USA, a po ustąpieniu USA także Belgii, podejmowała również decyzje dotyczące przyznania Niemcom (po plebiscycie) spornych terenów Warmii i Mazur, podział Górnego Śląska pomiędzy Niemcy a Polskę po plebiscycie i III powstaniu śląskim, a także zatwierdzenie przebiegu wschodniej granicy II Rzeczypospolitej, w tym przyznanie jej Wileńszczyzny i uznanie suwerenności nad Galicją Wschodnią.

 

Powrót?

Zdarza się jeszcze, że na hasło „powrót” Orawy i Spisza do Polski, pojawia się pytanie o obecność Polski na tych terenach przed 1920 rokiem.

Plakat “Idziemy do Polski. To nasza Matka”, 1919

Pozostawiając na marginesie historycznej debaty kwestię czasowego panowania Bolesława Chrobrego nad całą Słowacczyzną i Czechami, a także sprawę zastawu spiskiego, poprzez który enklawy miast na Spiszu stały się częścią przedrozbiorowej Polski, uwagę należy zwrócić na późniejsze dzieje zwartego osadnictwa polskiego na północnych rubieżach Orawy i Spisza. To tam wreszcie w listopadzie 1918 r. miejscowa ludność powołała polskie Rady Narodowe, które zażądały przyłączenia do niepodległej Polski. W odpowiedzi na zaproszenie na Orawę i Spisz przybyli polscy żołnierze i utworzona została polska administracja, oparta o władztwo Polskiej Komisji Likwidacyjnej, czyli tymczasowego organu władzy polskiej.

Wkrótce Orawa i Spisz zostały objęte dekretem o wyborach do Sejmu Ustawodawczego.

— Z zarządzeń rządu polskiego nic nie miało tak doniosłego politycznego znaczenia, jak rozpisanie wyborów we wszystkich miejscowościach polskich na Spiszu-Orawie, także i tych pod zaborem czeskim —  podkreślał ks. Ferdynand Machay —  Zastanowiło to przedewszystkiem samą ludność, bałamuconą coraz bardziej przez podżegaczy Czechom życzliwych. Wzmocniło ją w przekonaniu, że Polska nie może darować Czechom takich gmin, w których wybory rozpisuje.

Przypomnieć należy w końcu o zawartych w ostatnich dniach 1918 r. porozumieniach polsko-czechosłowackich dotyczących tymczasowego rozgraniczenia opartego na aktualnym stanie posiadania obu stron. 24 grudnia umowa w sprawie zawieszenia broni i wojskowej linii demarkacyjnej podpisana została w Popradzie, a tydzień później, tj. 31 grudnia, podobne rokowania odbyły się w Chyżnem.

Już tych kilka faktów uprawnia do posługiwania się pojęciem „powrotu” do Polski części Orawy i Spisza w 1920 r. Jednocześnie sformułowania o „przyłączeniu” do Macierzy, czy z Nią „zjednoczeniu” również należy traktować jako właściwe, poprawne i nie umniejszające niczego z osiągnięcia, u podstaw którego leżało Machayowskie przeświadczenie zawarte w słowach:

— Mamy prawo żyć w Polsce i nikt nam tego prawa odmówić nie śmie…

 

Osiągnięcie orawskich i spiskich Bojowników Niepodległości

Począwszy od budzicieli polskiego ducha jeszcze sprzed pierwszej wojny światowej, poprzez żołnierzy z frontów światowego konfliktu i późniejszych polskich formacji, a w końcu działaczy plebiscytowych – mieszkańców Orawy i Spisza, którzy bezpośrednio pracowali na rzecz niepodległej Polski były setki. Najbardziej zasłużeni doczekali się uhonorowania Krzyżami i Medalami Niepodległości. W wielu wypadkach tylko dzięki temu odznaczeniu dziś możemy przywołać ich z imienia i nazwiska.

24 lipca 2020 r. w polskim parlamencie przyjęta została uchwała, w której posłowie wszystkich ugrupowań przyjęli stwierdzenie:

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyraża najwyższy szacunek i uznanie tym, których determinacja i umiłowanie Ojczyzny doprowadziły do włączenia części ziem Orawy i Spisza do Rzeczypospolitej. Niech pamięć o nich będzie dla nas nauką miłości Ojczyzny oraz źródłem patriotycznej dumy

Spiż, Orawa chcą należeć do ojczyzny wspólnej, 1920

Granica, która łączy

Rozgraniczenie z Czechosłowacją z 1920 r. pozostawiło po stronie polskiej poczucie, krzywdy, które wpływało na ciągłe napięcie polityczne między Warszawą a Pragą. W okresie międzywojennym ks. Machay wielokrotnie podkreślał, że kluczem do dobrych relacji jest odsunięcie wszelkich punktów spornych.

Sto lat później to samo pogranicze pozostaje miejscem spotkań polskich i słowackich sąsiadów, którzy potrafią ze sobą rozmawiać i współpracować nad rozwojem, czerpać ze wzajemnych doświadczeń i dzielić się bogactwem kultury.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *