„Nasi górale” – Orawa w fotoreportażu sprzed pierwszej wojny światowej

Polscy działacze narodowi z Orawy mieli swoje oparcie medialne w postaci Gazety Podhalańskiej, ale Aleksander Matonog i Eugeniusz Stercula zadbali o to, aby sprawa góralska była szerzona również w prasie węgierskiej. Artykuł opublikowany w „Vasárnapi Ujság” w 1913 r. został zilustrowany unikatowymi obrazami mieszkańców polskiej Orawy, wzbudzając duże zainteresowanie węgierskich czytelników na temat regionu i jego mieszkańców.

Przed przełomem XX wieku istniało tylko kilka źródeł mówiących o polskiej egzystencji w Królestwie Węgier. Górale na Orawie znaleźli się w centrum uwagi na około roku 1910. Polscy działacze narodowi, Aleksander Matonog i Eugeniusz Stercula w swoim najlepszym interesie chcieli zwrócić uwagę społeczeństwa na sprawę górali w możliwie największym stopniu, a prasa wydawała się być w tym najskuteczniejszym narzędziem. Pisząc o najbardziej wysuniętym na północ regionie kraju, przedstawili jego mieszkańców jako ludzi skromnych, pokojowych i pracowitych – a jednak lojalnych poddanych Węgier – uciskanych przez narodowość słowacką. Kampania wydawała się udana: wiodące węgierskie gazety omawiały kwestię góralską. Ponadto Stowarzyszenie Węgierskich Pisarzy i Dziennikarzy na Górnych Węgrzech podczas ich dorocznego spotkania w Liptowskim Mikułaszu w 1914 r. odbyło sesję na temat etnicznie polskich górali w tym kraju, dostarczając dziennikarzom dalszych informacji do przekazania w mediach.

Rząd nie był pewien, jak powinien poradzić sobie z sytuacją i świadomością społeczną w sprawie górali. Królestwo Węgier było krajem wieloetnicznym, ale rząd chciał, aby było węgierskim państwem narodowym, w którym grupy etniczne powinny się asymilować. Również na kilka lat przed pierwszą wojną światową grupy etniczne o silnej tożsamości były postrzegane jako potencjalne ryzyko integralności terytorialnej. Węgry miały wątpliwości, czy powinny wesprzeć narodziny „nowej” grupy etnicznej, Górali w jej granicach i stworzyć dla siebie nowy problem. Z drugiej strony w 1886 r. uchwalono ustawę o mniejszościach, która nakazywała uznanie praw każdej grupy etnicznej. Oznaczało to, że również górale  powinni korzystać z tych praw i używać swojego języka w edukacji, w lokalnej administracji i w kościele. Poza tym, z punktu widzenia rządu węgierskiego, uznanie dialektu góralskiego za odmianę języka polskiego, było jednym z ważnych aspektów tak zwanej kwestii góralskiej.

Spośród wielu opublikowanych na ten temat artykułów, jest i ten, który 5 października 1913 r. ukazał się w popularnym niedzielnym czasopiśmie „Vasárnapi Ujság”. Tekst Eugeniusza Sterculi został zilustrowany fotografiami Rudolfa Balogha: Zdjęcia ziemi Górali w powiecie orawskim. W okresie, gdy fotoreportaż nie był jeszcze powszechny, materiał ten przykuł uwagę czytelników. „Nasi Górale” byli tematem numeru, na okładce którego zamieszczono duży obraz wnętrza kościoła św. Jana Chrzciciela w Orawce.

Artykuł przedstawia malowniczy obraz krainy górali: za zakrzywionymi mglistymi górami Tatr, wzdłuż północnej granicy żyje grupa etniczna, która nie jest ani słowacka, ani ruska, ani niemiecka. „Ci ludzie od wieków zachowali swoje starożytne tradycje i polski język ojczysty.” Stercula twierdzi, że wybrali Węgry na swój nowy dom ze względu na legendarną przyjaźń polsko-węgierską, ale byli rozczarowani, że wokół siebie mieli Słowaków, Rusinów i Niemców, a nie Węgrów.

Mówi czytelnikom, że na początku mieli własnych polskich księży, którzy później zostali zastąpieni przez węgierskich. Cieszyli się, że ich sąsiedzi nie są Węgrami, przynajmniej ich księża – ale później dostali słowackich, którzy nie byli zadowoleni słysząc polskie pieśni i modlitwy górali, więc uczyli słowackich. Okoliczni Słowacy kpili z ich „brzydkiego dialektu słowackiego”, a ci, aby ich zadowolić, zaczęli uczyć się słowackiego – z wątpliwościami w duszy, zadając sobie pytanie, co będzie. „Byli Polakami, chcieli zostać Węgrami, ale w kraju Węgrów na ich ziemiach nie było nikogo, kto twierdziłby, że jest Węgrem”. Tymi myślami Stercula budzi współczucie Węgrów dla górali. Oskarżając Słowaków o asymilację Polaków, zwrócił się także do tych spośród nich, którzy twierdzili, że sami są systematycznie madziaryzowani przez rząd. W tym wypadku Słowacy nie byli już ofiarami, ale zostali raczej przedstawieni jako winni asymilacji innej grupy etnicznej.

Strecula twierdzi również, że górale byli lojalni wobec Węgrów podczas rewolucji węgierskiej w 1848 r. Zamiast walczyć w armii Józefa Miloslava Hurbana podczas powstania słowackiego, górale śpiewali patriotyczne pieśni o Lajosie Kossucie, premierze rządu rewolucyjnego Węgier:

Kossuth Lajos cos’ ty myslol
Kie jes telo krwie przelewol
Myslolek se moc dobrego
Lo siedloka chudobnego.

Oraz:

Mom jo piorka z kohuta
Nieg bog zywi Kossutha.

Przejawem lojalności wobec państwa było wysyłanie góralskich dzieci do szkół na ziemie węgierskojęzyczne: Segedyn, Szentes, Félegyháza, Csongrád i Kecskemét – twierdzi autor. Na końcu artykułu, dzięki swojej miękkiej, ale sprytnej retoryce, pozwala czytelnikom wyczuć, że górale znajdują się na rozdrożu, na którym powinni dokonać wyboru: pozostać Polakami lub zostać Słowakami, dołączając do tych, którzy sprzeciwiają się węgierskiej dominacji. To stawia Węgrów także na rozdrożu, na którym powinni dokonać wyboru: wspierać lojalną grupę etniczną lub pozwolić im stać się częścią narodu, który chce wydostać się spod węgierskiej kontroli.

Norbert Berényi

 

 

* * *

Postawa lojalności wobec Węgier była przedmiotem niezgody między Eugeniuszem Sterculą i Aleksandrem Matonogiem, a ks. Ferdynandem Machayem. Ich różnica zdań w tej kwestii objawiła się już wcześniej, podczas przygotowania broszury Co my za jedni?

  • 5 kwietnia 2020 at 6:12 am
    Permalink

    Uświadomiłam sobie jak bardzo Orawa w tamtym okresie byla skomplikowanym regionym a żyjący wówczas górale oprócz troski o utrzymanie rodziny i gospodarstwa- mieli na głowie troskę o swoją tożsamość. Prości ludzie wielkiego ducha trzymający sie tradycji jak pługa.

    Odpowiedz
  • 22 kwietnia 2020 at 2:26 pm
    Permalink

    Köszönöm a cikk feltevését! Megtaláltam aztán az eredeti cikket is az interneten digitalizált formában. Érdekesség, hogy a Matonog (Matonek) név után kutatva találtam ide, mert a genetikai vizsgálat alapján távoli unokatestvére vagyok egy ilyen családnak.
    üdvözlettel
    Balogh Attila Magyarországról

    Odpowiedz
  • 23 kwietnia 2020 at 6:07 am
    Permalink

    Köszönöm a közzétételt! Az újság címe alapján megtaláltam a teljes cikket az interneten egy magyar digitalizált archívumban. Érdekességként: erre a cikkre a Matonog név alapján találtam, mert a rokonságkutató genetikai vizsgálat alapján egy Felsőlipnicáról származó személlyel vagyok távoli unokatestvér, valamint olyan személlyel is, akinek Jablonkáról is származik őse. Lehet-e, hogy erről a vidékről telepítették be Albertirsa környékét kb 300 évvel ezelőtt, a török elnyomás után?

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *