Na Świętego Marcina gęś do komina

11 listopada powszechnie kojarzy się nam jako Święto Niepodległości. Tymczasem, w tym dniu przypada liturgiczne wspomnienie Św. Marcina, będącego patronem parafii w Podwilku.

Zanim przystąpimy do świętowania z któregokolwiek powodu, zachęcamy do zapoznania się z ludowymi tradycjami związanymi ze Św. Marcinem, które zostały przedstawione na łamach „Dzwonu Niedzielnego”, przedwojennego katolickiego pisma, którego redaktorem naczelnym przez kilka lat był Ks. Ferdynand Machay – Starszy.

Dawniej w przeddzień święta Św. Marcina ludzie spotykali się z przyjaciółmi albo całą rodziną przy tłustej “gęsi Marcina”. Była to niegdyś ostatnia pieczeń jedzona przed sześciotygodniowym postem adwentowym. Warto wrócić do tego zwyczaju. Życzymy smacznej gęsiny!

 

Marcin z Tours urodził się pomiędzy rokiem 316 a 317 w Sabarii, dziś Szombathely w Pannonii (Węgry) – zm. 8 listopada 397 w Candes nad rz. Vienne. W wieku 15 lat obrał stan żołnierski i został rzymskim legionistą. W roku 338 Marcin wraz ze swoim garnizonem został przeniesiony do Galii w okolice miasta Amiens. To tutaj miało miejsce znane zdarzenie z jego życia. Zimą gdy napotkał półnagiego żebraka, oddał mu połowę swojej żołnierskiej opończy. W nocy we śnie zobaczył Chrystusa odzianego w jego płaszcz, który mówił do aniołów: “Patrzcie, jak mnie Marcin, katechumen, przyodział”. Stąd nazywany bywa też Marcinem Miłościwym.

Paweł Kowalczyk i Karol Orkasa
ZOBACZ TAKŻE: Przepis na gęś Pawła z Orawy

W Wielkanoc 339 r. przyjął Chrzest Św. Jako chrześcijanin musiał opuścić wojsko. W 371 r. zmarł biskup Tours. Ponieważ sława życia i cudów świętego mnicha znana była w całej okolicy, kapłani i wierni pragnęli, aby Marcin przyjął godność biskupa. Żeby go do tego skłonić użyto wybiegu: jeden z mieszczan pojechał do świętego z prośbą o przyjazd do miasta i uzdrowienie chorej żony. Po przybyciu na miejsce Marcin odkrył podstęp. Jako że nie chciał żadnych zaszczytów, ukrył się gdzieś w pobliżu gęsiarni. Jednak gęsi podniosły gęgający harmider, którym zwróciły uwagę na ukrywającego się. Mieszkańcy miasta siłą przywiedli go do katedry błagając o przyjęcie godności biskupa. W ten sposób został wybrany przez aklamację. 4 lipca 371 roku otrzymał święcenia kapłańskie i sakrę biskupią. Marcin został biskupem, a gęsi przeszły do historii. Św. Marcin żył skromnie, przebywał wśród wiernych i zwalczał pogaństwo.

Według innej legendy gęś stała się szczególnym atrybutem marcińskim za przyczyną innego świętego o tym samym imieniu. Papież Marcin I (zm. 655 r.) miał zezwolić Rzymianom na jedzenie gęsi podczas wielkiego głodu, który przypadł na czas jego pontyfikatu. Było to o tyle szczególne, że Rzymianie od czasów starożytnych szanowali gęsi jako zwierzęta które niegdyś uratowały miasto od pożaru.

ZOBACZ TAKŻE: Święty Marcin na białym koniu jedzie

  • 9 listopada 2014 at 9:04 am
    Permalink

    W odpowiedzi na uwagę jednej z czytelniczek, co do długości trwania adwentu. Na przełomie starożytności i średniowiecza adwent upodobnił się do Wielkiego Postu. Stał się również okresem postnym i trwał także 40 dni, czyli sześć tygodni. Zaczynał się więc w pierwszej połowie listopada. Zwany był tez drugą Quadragesimą (pierwsza to okres postu przed Wielkanocą). Z czasem praktyki postne były łagodzone, choć szczególnie w Polsce ten proces był powolny. Własnie w wyniku tego procesu ukształtował się okres Adwentu, jako czterech niedziel przed świętami Bożego Narodzenia.

    Odpowiedz
  • 14 listopada 2016 at 11:19 pm
    Permalink

    Tęsknie za witrażem ze Św. MARCINEM- ktoś wie gdzie on jest????????????

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *