Na ratunek w czasie epidemii

Z powodu występującej w XVIII wieku dżumy i grasującej w kolejnym stuleciu cholery mieszkańcy Orawy uciekali się do patronów chroniących przed zagrożeniem epidemią. Szczególne wstawiennictwo w tej materii przypisywano świętym: Rozalii, Sebastianowi i Rochowi. Wyrazem tej nabożności było umieszczanie ich wizerunków na fundowanych figurach kamiennych.

W 1758 r. pleban Orawki, wicearchidiakon okręgu Górnej Orawy, doktor teologii Adam Wilczek ufundował przed kościołem św. Jana Chrzciciela kolumnę z figurą Niepokalanego Poczęcia Marii Panny. dwa czołowe przedstawienia kolumny z Orawki, figura Niepokalanej oraz frontowy relief ukazujący pokutę św. Marii Magdaleny, można m.in. interpretować jako „zaporę przed epidemią”, albowiem taką funkcję przypisywano wtedy zarówno Najświętszej Panience, jak też Marii z Magdali.

Na tylnej ścianie cokołu w płycinie półkoliście zamkniętej znajduje się płaskorzeźba św. Rozalii. Siedzi w grocie obramionej krystaliczną koronką bloków skalnych. W lewej ręce trzyma krzyż, prawą dłonią podpiera w zamyśleniu policzek. Łokieć spoczywa na czaszce. Promienisty nimb obramia rozpuszczone włosy przybrane wiankiem różanym. „Morowa” patronka odziana jest w bogato sfałdowaną suknię i obszerny płaszcz.

 

W Chyżnem w 1760 r. miejscowy gospodarz Jan Baraniak ufundował podobną figurę Niepokalanego Poczęcia przy drodze do Trzciany. Na licu cokołu od strony publicznego traktu fundator polecił umieścić troje wspomożycieli ratujących przed zarazą: Rozalię, Sebastiana i Rocha. Święta dziewica z Palermo spoczywa tu na skale z krzyżem w ręku.

 

Wśród szerszego programu ideowego krucyfiksu ufundowanego w 1818 r. przez Andrzeja Karlaka w Lipnicy Wielkiej jest m.in. wątek „morowy” – w postaci św. Rozalii. Ukazano ją na bocznej ścianie postumentu. Kamieniarz wykuł stojącą postać z krzyżem uniesionym w ręku i czaszką trzymaną w fałdach sukni.

 

Stojącą postać św. Rozalii zobaczymy również na pomruku św. Jana Nepomucena w Jabłonce, fundacji ówczesnego plebana Orawki Jana Grotowskiego z 1752 r. Obok Nepomucena występują tam w płaskorzeźbach Jan Chrzciciel i Jan Ewangelista, zgromadzeni tu jako wspomożyciele fundatora tegoż imienia. Fundator nie zapomniał o dwóch świętych niewiastach: Maria Magdalena przypominała powinność ekspiacji za odstępstwo od wiary pradziadów, a Rozalia poskramiała „powietrze”. Obie zresztą wyniesiono do godności patronek ołtarza głównego kościoła w Jabłonce w 1755 r. (przed powołaniem parafii). Rozalia ukazana jest na tylnej ścianie postumentu z barokowym przepychem, w wianku z róż, z czaszką przyciskaną jedną dłonią do piersi, podczas gdy w drugiej trzyma gałązkę różaną.

 

W Podszklu na cmentarzu przy drodze w kierunku Piekielnika znajduje się krzyż wystawiony w 1843 lub 1847 r. zapewne nad grobem rodziny Bukowińskich lub Wilczków, Na licu postumentu widnieje niezgrabnie wykuta płaskorzeźba osobliwie stylizowanej sylwetki kobiecej (spódnica, kabatek, niemal łysa głowa, pulchna, okrągła twarz), z krzyżem w ręku. Postać ta przyjmuje błagalne modlitwy klęczącej u jej stóp trójki dzieci. Mimo braku źródeł (inskrypcja zatarta, brak archiwaliów) prof. Trajdos przekonuje, że jest to „imago supplicationis” trójki nieletnich ofiar epidemii u stóp patronki miejscowej parafii.

Najpowszechniejsze wyobrażenie św. Rozalii odwołuje się do legendy dziewiczej pustelnicy, trawiącej długie lata w surowej ascezie, podjętej dobrowolnie w mroku górskich pieczar na Sycylii. Pośród „trójcy morowej”: Rozalia, Sebastian i Roch, ta pierwsza cieszyła się na Orawie czcią najmocniejszą i najtrwalszą. Jako jedyna spośród wymienionych dostąpiła rangi patronki parafii, której cześć oddają mieszkańcy Podszkla i Bukowiny.

ZOBACZ TAKŻE: Podszklańska św. Rozalia – patronka małej parafii z chwalebną historią

 

Po stronie słowackiej

W Orawskiej Jasienicy na cmentarzu zadżumionych w 1753 r. wystawiona została figura Niepokalanej na czworbocznym postumencie, na którego licu frontowym znajduje się wizerunek św. Rozalii, w półfigurze, w wianku różanym, z czaszką i gałęzią róż w dłoniach, opatrzony napisem: „Rosalia a peste nos salva”.

W 1770 r. powstał we wsi Witanowa pomnik św. Rocha. Jego historię fundacyjną streszcza napis: „KURAVIT IOHANNES VLUM”. Posąg św. Rocha w stroju podróżnym, z raną na obnażonym kolanie i nieodłącznym psem u stóp. Na froncie postumentu umieszczono płaskorzeźbę św. Sebastiana w scenie męczeństwa, najstarszego z obrońców przed zarazą. Z kolei na licu cokołu ukazano wizerunek św. Rozalii na klęczkach w geście adoracji, z czaszką u kolan i krzyżem wyrastającym ze skały. Pokazano ją tutaj jako brunetkę, oczywiście w wianku.

W 1830 r. Józef Maciejaszak wystawił przy drodze w Mutnem figurę św. Józefa z Dzieciątkiem. Na licu postumentu znajduje się całopostaciowa płaskorzeźba św. Rozalii, brunetki o bosych stopach, ubranej w niebieską suknię i szary płaszcz udrapowany niczym toga. Święta przyciska do piersi czarny krzyżyk.

 

Wykorzystano fragmenty artykułu T. Trajdosa Obrońcy przed zarazą na Górnej Orawie, „Orawa” 39/2001 oraz ilustracje z książki tego samego autora Przydrożne i cmentarne figury kamienne na Orawie w granicach Polski, 2016

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *