Co Orawie zawdzięcza symbol nowoczesności przedwojennej Warszawy?

Mierzył 66 metrów i w latach 30. był najwyższym budynkiem w Polsce oraz drugim pod tym względem w Europie. Po wojennych zniszczeniach i późniejszej socrealistycznej przebudowie, przywrócono mu wygląd oddający ducha czasu, w którym był symbolem nowoczesności. Historyczna metamorfoza obiektu ma swój orawski wątek – dość zasadniczy!

Siedemnastopiętrowy budynek, wzniesiony w latach 1931-1933, był pierwszym w Polsce wieżowcem – zwanym wówczas niebotykiem. Imponował nie tylko wrażeniem dotyku nieba, ale również nowoczesnymi wnętrzami, które na pierwszych pięciu kondygnacjach zajmował inwestor, brytyjskie Towarzystwo Ubezpieczeniowe Prudential. Powyżej znajdowały się mieszkania, łącznie z luksusowymi apartamentami.

 

 

Fundament budynku i dwie podziemne kondygnacje miały konstrukcję żelbetową, a wyższe partie wspierały się na stalowym szkielecie. Do budowy użyto ponad 1500 ton żelaza, 2000 ton cementu i ponad 2 mln cegieł.

Na dachu budynku zainstalowano 16-metrową stalową antenę, przy użyciu której w 1938 r. wyemitowano pierwszy w przedwojennej Polsce program telewizyjny. Obiekt, który wyrażał ambicje rozwojowe stolicy, nabrał nowej symboliki podczas Powstania Warszawskiego. Stało się to za sprawą fotografii Sylwestra „Krisa” Brauna, na której utrwalony został moment trafienia budynku niemieckim pociskiem. Piorunujące wrażenie robią również inne zdjęcia wieżowca górującego mimo poważnych zniszczeń nad „miastem ruin”.

W trakcie powstania budynek został ostrzelany około tysiącem pocisków, w tym także burzącymi o masie 2 ton! Wybuch takiego pocisku w dniu 28 sierpnia 1944 roku utrwalił na fotografii Sylwester Braun, Polowy Sprawozdawca Wojskowy.

 

Podczas odbudowy Warszawy budynek został przemodelowany w duchu socrealizmu. Dodano portyk z kariatydami, profilowane żebrowania i tralkowe balustrady. Przez lata był obiektem podobnym do wyższego już Pałacu Kultury i Nauki. Od 1954 do 2002 r. mieścił się w nim hotel Warszawa.

Na początku XXI wieku zmieniali się właściciele budynku i podmioty opracowujące koncepcję jego przebudowy. Prace ruszyły gdy Grupa Likus Hotele i Restauracje porozumiała się z kilkuosobowym zespołem architektów, w którym znaleźli się m.in. pochodząca z Orawy Grażyna Grzybek i jej mąż, Michał. Skład uzupełniali: Marcin Stępniewski-Janowski, Przemysław Kramarz, Juan Zardini i Joanna Wichłacz.

Architekt Grażyna Grzybek jest absolwentką Liceum Ogólnokształcącego im. Bohaterów Westerplatte w Jabłonce
Grażyna Grzybek po ukończeniu Liceum Ogólnokształcącego w Jabłonce architekturę studiowała na Politechnice Krakowskiej

Architekci stanęli w obliczu pytania o stylistyczną tożsamość budynku. Ostatecznie usunięcie zewnętrznych socrealistycznych dekoracji z lat 50. przywołuje jego pierwotne, modernistyczne wcielenie. Iluminacje podkreślają wysokość obiektu, dominującego w najbliższej okolicy.

Nie ma tu jednak mowy o pełnej rekonstrukcji, a w budynku historia przeplata się z nowoczesnością. Intrygują nieoczywiste odwołania do przeszłości, jak żelbetowe stopy fundamentów wyeksponowane w podziemnej restauracji, czy odsłonięte w holu i pokojach detale zabytkowej konstrukcji projektu prof. Stefana Bryły.

Wnętrza dają poczucie szlachetnego luksusu, co jest zasługą oszczędności w środkach wyrazu, prostoty geometrii i minimalizmu w umeblowaniu. Egzotyczny kamień zdobi ściany i podłogi przeszklonego lobby, utworzonego poprzez przekrycie dziedzińca. W tym miejscu powstało także niewidoczne z ulicy nowe skrzydło.

Hotel otwarto ponownie w listopadzie 2018 r. Do dyspozycji gości oddano 142 pokoje i apartamenty, SPA z basenem i strefą fitness, dwie restauracje i trzy sale konferencyjne.

Obszerną galerię zdjęć z realizacji hotelu Warszawa zobaczyć można na stronie apagbk.pl.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *