Brodziaty “Orawski Pielgrzym” do Ziemi Świętej

Czas jest nieubłagany, tylko jemu nic i nikt nie stoi na przeszkodzie – tymi słowy, w swej najnowszej publikacji Ryszard Remiszewski wchodzi w rozważania na temat Ignacego Dziurczaka-Brzezowickiego, tytułowego “Orawskiego Pielgrzyma”

Ignacy Dziurczak-Brzezowicki (1867-1951) urodził się w Zubrzycy pod panowaniem węgierskim, Po pierwszej wojnie światowej przyczynił się do przyłączenia rodzinnych ziem do Polski, był świadkiem jej rozwoju i zniewolenia od II wojny światowej. Umierał już w innej “ludowej” Polsce.

Jako młodzieniec za chlebem wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Za pieniądze, które wysyłał rodzinie, jego ojciec postawił figurę przedstawiającą scenę koronacji Maryi przez Trójcę Świętą. Sam Ignacy po powrocie z emigracji dzięki odłożonym środkom postanowił zrealizować marzenie życia – udał się  na pielgrzymkę do Ziemi Świętej. W podróży pełnej przygód odwiedził Jerozolimę, Betlejem i Nazaret, wszedł na Golgotę, dotarł do Babilonu i nad Morze Martwe. W drodze powrotnej udał się do Rzymu.

Ze swej wyprawy przywiózł własnoręcznie sporządzone odwzorowania malowideł, które posłużyły do wymalowania świątyni w Sidzinie. Innego rodzaju pamiątką była nabyta w tym czasie pątnicza broda, którą z dumą nosił do końca życia, stąd przezwisko “Brodziaty”.

W wieku 33 lat wziął ślub. Zajmował się służbą kościelną. W 1914 r. na krótko trafił do C.K. armii. Po zakończeniu wojny wspierał działania ks. Ferdynanda Machaya, Piotra Borowego i Wojciecha Halczyna na rzecz włączenia Orawy w granice odradzającej się Polski. Zajmował się dystrybucją prasy i wszelkiego rodzaju towarów potrzebnych miejscowym, występował na wiecach. Potrafił zręcznie ogrywać agitatorów słowackich. Za tą działalność został później odznaczony przez Prezydenta RP Ignacego Mościckiego Medalem Niepodległości.

ZOBACZ TAKŻE: Prezydent Mościcki na Orawie

Do jego autorytetu często zwracali się Orawianie z prośbą o rozstrzyganie sąsiedzkich sporów. Przez kilka lat pełnił funkcję wójta. Zasłynął również z organizacji pielgrzymek do Częstochowy i Kalwarii Zebrzydowskiej.
Po wybuchu II wojny światowej i zajęciu polskiej części Orawy przez Słowację, wycofał się z działalności publicznej. W domowym zaciszu prowadził ćwiczenia duchowe. Jako skromy gospodarz, ciesząc się niezmiennym uznaniem dożył lat powojennych.

W głębokiej religijności, dokładnie poznał godzinę swej śmierci. 31 maja 1951 r. po oporządzeniu obejścia wraz z bydłem, wykąpał się i założył odświętne ubranie, a po oświadczeniu rodzinie, że będzie umierał położył się do łóżka, w którym skonał dwie godziny później.

546692ae-dfed-4902-998b-9ca811078951
Wszystkie te ekscytujące losy niezwykłego Orawianina, opisał publicysta Ryszard M. Remiszewski w książce “Orawski Pielgrzym”, wydanej własnym sumptem, w ilości zaledwie 50 egzemplarzy. Ten biały kruk wart jest wszelkich starań o jego zdobycie. Wciągającą narrację autora uzupełniają cenne archiwalne fotografie i dokumenty.

Remiszewski przedstawia komplet swojej wiedzy i materiałów zdobytych na temat Ignacego

Dziurczaka-Brzezowickiego. Podsumowuje dotychczasowe formy jego upamiętnienia. Całość obejmuje refleksją na temat toku ludzkiej pamięci – adekwatną wobec opisywanej postaci.

Orawski Pielgrzym, Szczawnica 2015.

RYSZARD M. REMISZEWSKI Publicysta, redaktor, wydawca. Specjalizujący się w tematyce górskiej i nie tylko. Autor kilku książek, m.in. Orawa w brązie zastygła (2006), Lipnica Wielka na Orawie (1993).

ZOBACZ TAKŻE: “Patriarcha Orawy” – książka Ryszarda M. Remiszewskiego

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *