Bojownicy Niepodległości z Lipnicy Wielkiej

Rolnicy i nauczyciele, księża i świeccy, mężczyźni i kobiety – bez względu na to czym zajmowali się na co dzień, jakie mieli doświadczenia i do czego w swoim życiu dążyli, przed stuleciem szeroka rzesza Orawian postanowiła związać swoją przyszłość z odrodzoną Rzeczpospolitą, która swoich bohaterów honorowała Medalami i Krzyżami Niepodległości.

Setna rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości kieruje nasze myśli w stronę osób, których zaangażowanie umożliwiło przed stuleciem odrodzenie się państwowości polskiej. Wśród nich nie zabrakło Orawian. Byli księża Machayowie i Sikorowie, którzy jako duchowni stali się naturalnymi przewodnikami ludu, orężem walczył Wendelin Dziubek, a słowem Piotr Borowy. To jednak tylko grupa liderów, za którymi stało szersze społeczne poparcie i szereg rąk gotowych do pracy na rzecz przyłączenia ojczystej ziemi do odradzającej się Rzeczypospolitej.

Już w przełomowych dniach listopada 1918 r., gdy Orawianie jako jedni z pierwszych na ziemiach zamieszkiwanych przez ludność polską zgłosili wolę zjednoczenia z Macierzą, za ich przedstawicielami w Radzie Narodowej stało zgromadzenie obywatelskie, które przyjęło rezolucję głoszącą, iż My Polacy na Górnej Orawie, korzystając z zasady samostanowienia narodów o sobie, po rozpadnięciu się państwa węgierskiego, nie chcemy pozostawać w nowoutworzonem państwie czecho-słowackim, lecz żądamy przyłączenia wszystkich polskich ziem w żupaństwach: trenczyńskiem, orawskiem i spiskiem do wielkiej, katolickiej Polski. Kolejni dawali wyraz patriotycznemu uniesieniu witając Wojsko Polskie wkraczające nazajutrz do orawskich wiosek oraz angażując się w organizację nowego porządku, który należało stworzyć po upływie pierwszych wzniosłych dni.

Lokalne kadry gotowe pracować na rzecz sprawy polskiej dały w pełni znać o sobie w momencie gdy w styczniu 1919 r. wojska czeskie, w wyniku dyplomatycznej intrygi obsadziły tereny, którymi władać chciały w imieniu Słowaków. Na sąsiednim Podhalu skonsolidowali się polityczni uciekinierzy z Orawy i młodzieńcy zasilający szeregi Legii Orawskiej, a pod Babią Górą pozostali ich zakonspirowani współpracownicy. Tajna Organizacja Wojskowa przystąpiła do zmagań z Czechami i czechofilami. Ich poświęcenie i zdolność do wyrzeczeń pozostałyby zbiorem wartości nieocenionych, ale nie dających się przyporządkować konkretnym osobom znanym z imienia i nazwiska, gdyby nie przeprowadzona w dekadzie lat 30. akcja nagradzania zasłużonych dla niepodległości.

Krzyż i Medal Niepodległości ustanowiony w celu „odznaczenia osób, które zasłużyły się czynnie dla niepodległości Polski w okresie przed wojną światową lub podczas jej trwania oraz w okresie walk orężnych polskich w latach 1918–1921, z wyjątkiem wojny polsko-rosyjskiej na obszarze Polski” trafił ostatecznie do ponad 88 tys. Polaków, a wśród nich do ponad setki Orawian. Z przebadanych dotąd materiałów Komitetu odznaczeniowego wymienić można szóstkę osób z Lipnicy Wielkiej i kolejne trzy, które z nią związały swoje życie.

Piotr Borowy odznaczony pośmiertnie Medalem Niepodległości w 1937 r.

O największych postaciach, tych pomnikowych, można mówić wiele lub zwyczajnie je tylko przedstawić, a właśnie w taki sposób wyglądał wniosek o pośmiertne odznaczenie Krzyżem Niepodległości Piotra Borowego. W formularzu wypełnionym przez ks. Ferdynanda Machaya, zawarto jedynie lakoniczne określenie “Delegat Orawy do Wilsona” – widać, że podróż jaką gazdowie z Orawy i Spisza odbyli na kongres pokojowy w Paryżu w roku 1919, była w społeczeństwie powszechnie znana. Na poparcie sprawy dość oczywistej przełożono komitetowi udzielającemu odznaczenia również publikację “Gazda Piotr Borowy”, w której ks. Machay już wcześniej zawarł jego życiorys i opis zasług około przyłączenia Orawy do Polski. Rodzinne Rabczyce “Apostoła Orawy” pozostały w granicach Czechosłowacji. Wówczas Borowy sprzedał ojcowiznę i zakupił gospodarstwo w Lipnicy Wielkiej, z którą związał się na resztę życia, którego kres nastąpił 18 stycznia 1932 r. Jego pogrzeb zgromadził w lipnickiej świątyni znakomitych gości, z parlamentarzystami na czele, reprezentującymi majestat Rzeczypospolitej. Pięć lat później przyznano zmarłemu Medal Niepodległości.

W działalności prowadzonej przez Borowego funkcję jego sekretarza pełnił Karol Ratułowski (ur. 2 stycznia 1897, syn Karola i Karoliny z d. Lichosyt). Jako łącznik i wywiadowca z narażeniem życia przechodził przez Babią Górę do Półgóry i Rabczyc, w których stanowił “filar polskości” – tak określił go ks. F. Machay. Do grona kobiet, śmiałych bojowniczek polskości na Orawie należała też jego żona Rozalia Ratułowska z Fitaków (ur. 12 marca 1887, córka Stanisława i Julianny z d. Dutka). Oboje otrzymali Medale Niepodległości.

Rozalia i Karol Ratułowscy odznaczeni Medalami Niepodległości w latach 1937-1938

Kolejnymi spośród odznaczonych osób związanych ściśle z Lipnicą Wielką, choć urodzonych w Jabłonce, są ks. Karol Machay i jego siostra Józefa.

Ks. Karol Machay odznaczony Medalem Niepodległości w 1937 r.
Ks. Karol Machay odznaczony Medalem Niepodległości w 1937 r.

Starszy z braci Machayów – kapłanów (ur. 15 marca 1883) w działalność narodową na Orawie włączył się już w 1913 r. W listopadzie 1918 r. został proboszczem w Lipnicy Wielkiej, a jego plebania była “duchowym ogniskiem pracy polskiej”. W lutym 1919 osobiście pofatygowali się do niego dwaj biskupi słowaccy: Marián Blaha i Karol Kmeťko oraz minister Vavro Šrobár i żupan Piwko z Dolnego Kubina. Ich zamiarem było przekonanie go do rezygnacji z pracy na rzecz Polski w zamian za “wszelkie wygody i korzyści”. Zacni goście mieli wówczas przypomnieć sobie drogę do drzwi, którymi weszli na plebanię, wynosząc solenne zapewnienie, że gospodarz tego obiektu pozostanie wierny polskości. Takie postawienie sprawy skutkowało codziennymi wizytami czeskiej żandarmerii, a w końcu również aresztowaniem kapłana w czerwcu tego samego roku i wywiezieniem do Terezyna.

Józefa Machay-Mikowa odznaczona Krzyżm Niepodległości w 1937 r.
Józefa Machay-Mikowa odznaczona Krzyżm Niepodległości w 1937 r.

Wspólnie z bratem uwięziona wówczas została jego siostra Józefa, która w ciągu niespełna roku jeszcze trzykrotnie była przez Czechów pozbawiana wolności. Przy dwóch kolejnych razach zatrzymywano ją w czasie „nielegalnych” wypraw do Nowego Targu, gdzie przebywała orawska emigracja polityczna i gdzie następnie swoją siedzibę miała komisja plebiscytowa. Z okresu ostatniej odsiadki w Trzcianie (słow. Trstená) zachował się pamiętnik młodej dziewczyny (ur. 11 listopada 1897 r.) w którym notowała swoje przeżycia związane ze stanem uwięzienia. Pisała między innymi: Zastanowiłam się nad tem, czego właściwie ja szukam w tej celi, w której już tyle czarnych dusz mieszkało? Zapytuję się sama siebie, szukam odpowiedzi w mej świadomości, co złego zrobiłam, że znajduję się w oddziale zbrodniarzy i złodziei? (…) To jest za grzech twoich praojców, za grzech Matki twojej, że ciebie Polką zrodziła i że nią jesteś. Na ten głos uspokajam się i wszystkie cierpienia są mi słodkiemi, bo to za Polskę. Po 10 dniach spędzonych w celi, przed sądem wojskowym uchroniła ją interwencja komisji alianckiej.

ZOBACZ TAKŻE: Za Polskę – notatnik z więzienia czeskiego

Mimo groźby bezpośredniego jej zastrzelenia przy kolejnej ujawnionej próbie przekroczenia okupacyjnej granicy, nie zrezygnowała z prowadzonej działalności. Świadoma ryzyka i szczególnego nad nią nadzoru, kolportowała polskie pisma i organizowała działalność plebiscytową, która w znacznej mierze opierała się na jej osobistych zdolnościach i zaangażowaniu. Z Lipnicą Wielką Machayówna związała się poprzez małżeństwo z Emilem Miką.

Emil Mika odznaczony Krzyżem Niepodległości w 1937 r.
Emil Mika odznaczony Krzyżem Niepodległości w 1937 r.

Należąc do rodziny uważającej się za słowacką Emil Mika (ur. 15 maja 1896, syn Wendelina i Herminy z d. Bosak) sam postanowił służyć Polsce. Co o tym zadecydowało? To pytanie jakie zadajemy sobie w odniesieniu do szeregu osobistości, które w różnych okresach fascynowały się polskością. W okresie zmagań z Czechami pełnił funkcję komendanta polskiego posterunku w Namiestowie – mieście słowackim otoczonym przez wioski polskiego osadnictwa – gdzie z doświadczeniem wyniesionym ze służby wojskowej w czasie I wojny światowej, z bronią w ręku brał udział w walkach z bojówkami czeskimi, w obronie miejscowej placówki i lokalnych działaczy plebiscytowych.

Po przyłączeniu części Orawy do Polski, Józefa i Emil pobrali się, a swoje zaangażowanie oparte na głębokiej religijności i patriotyzmie przenieśli na pole edukacji i pracy społecznej, w czym położyli szereg zasług około rozwoju Lipnicy Wielkiej. Obok innych państwowych odznaczeń, małżonkowie uhonorowani zostali Krzyżami Niepodległości, a ich brat i szwagier na lipnickim probostwie otrzymał Medal.

Kawalerowie Krzyża i Medalu Niepodległości: księża Ferdynand i Karol Machayowie z siostrą Józefą i jej mężem Emilem Miką nad grobem matki, spoczywającej przy kościele w Lipnicy WIelkiej. Do grona zasłużonego dla Polski rodzeństwa należał także Eugeniusz Machay – odznaczony Krzyżem Niepodległości w 1937 r.

Do grona wytrwałych działaczy plebiscytowych należeli również Ignacy Fitak – młodszy brat w.w. Rozalii (ur. 15 sierpnia 1897, syn Stanisława i Julianny z d. Dutka), łącznik między Józefą Machayówną, a działaczami polskimi w Rabczycach; Ignacy Lach (ur. 23 września 1898, syn Jana i Karoliny z d. Habina), uczestnik walk z bojówkami czeskimi z Bobrowej i Namiestowa; Jan Pakos (ur. 20 października 1853, syn Cypriana i Karoliny z d. Zosak), o którym ks. F. Machay podkreślał, że był dzielnym pracownikiem podtrzymującym w gminie ducha polskości, po przeprowadzeniu rozgraniczenia w 1920 r. został wybrany wójtem polskiej gminy w podzielonej Lipnicy Wielkiej.

Przywołane postawy mieszkańców Lipnicy Wielkiej zachęcają, by nasze współczesne życie państwowe i narodowe odnosić do idei odzyskanej sto lat temu niepodległości. Przywoływani z imienia i nazwiska Bojownicy Niepodległości – jak określa ich dewiza z ich odznaczeń – powinni stanowić wezwanie do myślenia i działania w sposób suwerenny na każdym poziomie życia zbiorowego i osobistego.

Łukasz Wiater
Artykuł z numeru 2/2018 Gminnych Nowin

 








Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *